Wspólnie z posłem Markiem Rucińskim wspieramy chorych na czerniaka

12.05.2016 17:00

Display_p1190574

W Europejski Dzień Walki z Czerniakiem we wspólnej interpelacji z posłem Markiem Rucińskim zwróciliśmy się do Ministra Zdrowia z zapytaniem o możliwość dopuszczenia do polskiego systemu prawnego procederu zwanego potocznie „aktem miłosierdzia” (ang. compassionat use).

Na czerniaka, najniebezpieczniejszego z nowotworów, rocznie zapada ok. 3 tysiące osób. Połowa z nich umiera. Prognozuje się, że w przeciągu dziesięciu lat te liczby mogą się nawet podwoić.

Chorzy na czerniaka, u których wystąpiły przerzuty bardzo cierpią. Radioterapia jest mało skuteczna, natomiast chemioterapia łagodzi tylko dolegliwości i stosowana jest paliatywnie. Rozwiązaniem tej patowej sytuacji mogłoby być umożliwienie chorym na czerniaka przyjęcie eksperymentalnego wyrobu medycznego autorstwa Profesora Andrzeja Mackiewicza z Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Medykament o nazwie AGI-101 jest w trakcie badań klinicznych i przyjmuje go obecnie zaledwie 120 chorych. Pomimo faktu, że czerniak, który spowodował przerzuty odległe „zabija” w okresie od 6. do 10. miesięcy, 50% z przyjmujących przeżywa 5 lat, a 30% nawet do 10 lat od momentu rozpoczęcia terapii. Problem polega na tym, że nie każdy może lekarstwo prof. Mackiewicza przyjąć.

Dzieje się tak, ponieważ wyrób prof. Mackiewicza przyjmować mogą jedynie uczestnicy badań klinicznych. Te trwają od 1995 roku i póki co, ze względu na problemy finansowe, nie widać szans na ukończenie obecnego etapu. W przypadku jego ukończenia, tę „szczepionkę” (bo tak potocznie nazywa się wyrób AGI-101) mogliby otrzymać także ci chorzy, którzy mieli nieszczęście zachorować na czerniaka później i
wykluczeni są z programu badawczego. Takie grupy, jak w Poznaniu, mogłyby powstać w innych centrach onkologicznych w Polsce. Wszyscy pacjenci z zaawansowanym czerniakiem w naszym kraju mieliby szansę na wydłużenie życia w dobrym komforcie (szczepionka nie powoduje skutków ubocznych, a korzystający z niej chorzy normalnie funkcjonują i wielu z nich jest aktywnych zawodowo).

W związku z wciąż trwającymi badaniami klinicznymi na drugim etapie, zgodnie z polskim prawem farmaceutycznym, do programu badawczego nie mogą zostać dołączeni nowi pacjenci. Wyjściem z tej kłopotliwej sytuacji mogłoby być dopuszczenie do polskiego systemu prawnego procederu zwanego potocznie „aktem miłosierdzia” (ang. compassionat use). Polega on na udostępnieniu medykamentu ratującego życie będącego w fazie badań klinicznych dla osób spoza programu
badawczego pod ściśle określonymi warunkami. W swojej interpelacji poselskiej zapytaliśmy Ministra Zdrowia o możliwość wprowadzenia „aktu miłosierdzia” do polskiego prawa farmaceutycznego oraz o informację w jaki sposób Ministerstwo wspomaga walkę z czerniakiem lub jakie działania w tym celu zamierza podjąć.