Rządowa Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy domowej uderza w ofiary i chroni sprawców

03.01.2019 15:32

Display_bez_tytu_u

Szanowny Panie Premierze,
Z ogromnym niepokojem i niedowierzaniem przyjęłam informację o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw, który wpłynął do Rządowego Biura Legislacyjnego ostatniego dnia 2018 roku.
Najbardziej kontrowersyjne zmiany dotyczą zapisów definiujących przemoc jako „powtarzające się umyślne działanie”, co wyklucza traktowanie jednorazowego pobicia jako przemocy domowej. Oburzenie budzi również zmiana w procedurze „Niebieskie karty” (art.9d.1.), gdzie do jej uzyskania będzie wymagana zgoda ofiary przemocy. Zaskakujące są wreszcie te zapisy, które nakładają na Policję obowiązek pracy ze sprawcą przemocy domowej, co wcześniej było zadaniem specjalistów z obszaru pracy socjalnej.
Cieszę się, że pod wpływem presji środowisk kobiecych, organizacji pozarządowych oraz opinii publicznej wycofał Pan ten projekt, wskazując, że wymaga on dopracowania. Niepokoi mnie jednak, że projekt w takim kształcie mógł w ogóle powstać.
Przypomnę, że w przypadku przemocy domowej bardzo ważna jest jak najszybsza reakcja wszystkich instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ofiar. Nie można dopuścić, by sprawca miał poczucie bezkarności, a ofiara poczucie bezsilności. Zgodnie z informacjami Amnesty International 1/3 kobiet doświadcza w swoim życiu różnych form przemocy: fizycznej i psychicznej. Tymczasem Pana rząd zabrał pieniądze organizacjom pozarządowym takim jak Centrum Praw Kobiet. Pana rząd jest przeciwnikiem wprowadzenia ratyfikowanej 13 kwietnia 2015 roku przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Konwencji Antyprzemocowej! Pana rząd woli by w statystykach policyjnych zniknęły akty „jednorazowego” pobicia, dzięki czemu za jakiś czas będzie można pokazać, że problemu nie ma.
Jednak problem przemocy domowej istnieje. Jest realny i przerażający. Podobnie jak przerażający jest stosunek do tych dramatów Pana podwładnych i środowiska politycznego PiS, które zdaje się go nie dostrzegać, bagatelizować lub przypisywać tradycyjnemu modelowi patriarchalnej rodziny. Jest czymś całkowicie bulwersującym że projekt ustawy, która uderza w kobiety mógł powstać w Pana rządzie, w Pana ministerstwie, wśród ludzi, których zadaniem jest pomoc społeczna i udzielanie wsparcia polskim rodzinom.
Panie Premierze, czas wprowadzić zmiany, do których zobowiązaliśmy się w Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.


Oznacza to:
➡️ochronę kobiet przed wszelkimi formami przemocy oraz zapobieganie, ściganie sądowne i eliminowanie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
➡️przyczynianie się do eliminowania wszelkich form dyskryminacji kobiet i promowanie rzeczywistej równości między kobietami i mężczyznami, w tym poprzez uwłasnowolnienie kobiet;
➡️opracowanie obszernych ram, polityk i środków w celu udzielenia ochrony i pomocy wszelkim ofiarom przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
➡️promowanie międzynarodowej współpracy z myślą o eliminacji przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
➡️udzielanie wsparcia i pomocy organizacjom i organom ścigania w skutecznej współpracy na rzecz przyjęcia zintegrowanego podejścia do eliminacji przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Powyższe cele powinny zostać jak najszybciej wdrożone i znaleźć odzwierciedlenie w polskim prawie. Żałuję, że zamiast dyskusji o tym, jak te zmiany wprowadzić otrzymaliśmy nowelizację, która uderza we wszystkie ofiary przemocy, upokarza je i zostawia samym sobie.Z poważaniem,