NIE dla indoktrynacji w szkole

20.06.2016 14:30

Display_fhd_plansza1_dzieci

W poniedziałek 20 czerwca br. w Sejmie podczas konferencji prasowej w imieniu klubu Nowoczesna wyraziłam sprzeciw wobec zakupu prenumeraty magazynów „Historia do Rzeczy” i „wSieci Historii” w ilości 4 tysięcy, które od czerwca rozsyłane są do szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, głównie do placówek na terenach wiejskich i małych miasteczek.

Chcę od razu zaznaczyć: nie mam nic przeciwko wolności wypowiedzi i różnorodności poglądów. Promowanie tych wartości jest przecież wpisane w misję nowoczesnego systemu edukacji. Moje wątpliwości budzi jednak fakt wybiórczego wsparcia w zakresie finansowania i dystrybucji czasopism o wyraźnie określonym profilu ideowym, jednoznacznie opowiadającego się za określonym systemem wartości zgodnych z linią programową rządu Prawa i Sprawiedliwości.

W odróżnieniu od materiałów dydaktycznych, które powstają we współpracy wielu środowisk oraz dialogu pomiędzy psychologami i dydaktykami, przekazywane przez "wSieci" i "Do Rzeczy" treści będą pozbawione parasola ochronnego w postaci obiektywnej i rzetelnej dyskusji. Brak będzie możliwości weryfikacji lub odniesienia się do informacji, które będą w tych czasopismach zawarte.

Obawiam się, że wykorzystanie tych mediów jest nieuprawnioną próbą wpływania na politykę historyczną i kształtowania jej według własnych propagandowych potrzeb. Przypomnę, że polska szkoła, przez dziesiątki lat okresu komunizmu była karmiona właśnie taką, jednostronną ideologią, próbującą zawłaszczyć serca i umysły nauczycieli, rodziców i przede wszystkim uczniów. Jej efektem miał być nowy komunistyczny człowiek - "homo sovieticus" - które to pojęcie po latach stało się symbolem degradacji moralnej społeczeństwa pod komunistycznym jarzmem.

Mocno sprzeciwiam się takim praktykom i nie chcę "powrotu do przeszłości". Dlatego w imię wolności i pluralizmu, a także ludzkiej przyzwoitości, apeluję do kuratorów wojewódzkich oraz dyrektorów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, na barkach których spoczywa los młodego pokolenia, o nieeksponowanie w szkołach tych propagandowych materiałów. Tak, by niedawna w końcu historia, sprzed 27 lat, już się w Polsce nie powtórzyła.