Jak sobie poradzić z chaosem w szkolnictwie i jak złagodzić negatywne skutki planowanej reformy?

10.01.2017 10:00

Display_img_3305_pixlr

W poniedziałek, 9. stycznia wzięłam udział w zorganizowanej przez poznańskie koło Nowoczesnej konferencji „Porozmawiajmy o edukacji”. O tym, jak poradzić sobie z chaosem w szkolnictwie rozmawiałam z Katarzyną Lubnauer, Wiceprzewodniczącą Sejmowej Komisji Nauki, Edukacji i Młodzieży, Sławomirem Broniarzem – prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego, Przemysławem Foligowskim – Dyrektorem Wydziału Oświaty UM Poznania, Elżbietą Walkowiak – byłą Wielkopolską Kurator Oświaty oraz Szymonem Gogolewskim – Dyrektorem Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 2 w Poznaniu.

Dziś Andrzej Duda podpisał ustawę reformującą polską edukację. Oczekiwania Nowoczesnej były takie, że może Prezydent ją jednak zawetuje, jednak tak się nie stało. Uważamy, że bitwa jeszcze trwa. Podejmiemy szereg działań, by te destrukcyjne przepisy nie obowiązywały od 1 września – zapewniłam na konferencji. Ustawa w obecnym kształcie jest nieszczęściem dla całego systemu edukacji w Polsce, co popiera większość Polaków w badaniu sondażowym.

Jak informowała Posłanka Katarzyna Lubneuer, dzień wcześniej odbył się Zarząd Krajowy Nowoczesnej, który zdecydował, że partia włączy się w zaproponowaną akcję przez ZNP zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w tej sprawie. Wszystkim nam chodzi o jedno – zatrzymanie reformy, która jest zła dla dzieci, która szkodzi edukacji i jest nieprzygotowana – wyjaśnia Wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Sposób wprowadzania tej reformy jest przykładem jak Prawo i Sprawiedliwość myśli o rządzeniu – charakteryzuje ich buta i arogancja, brak prawdziwych debat i konsultacji, brak wysłuchania środowiska nauczycieli, reforma wprowadzana na siłę.

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego stwierdził, że sytuacja jest nadzwyczajna, ponieważ edukacja jest tą dziedziną życia, która dotyczy każdego z nas. Bezrefleksyjna postawa Prezydenta Andrzeja Dudy budzi nasze zdziwienie. Oczekiwalibyśmy od doktora nauk, że podstawą do podejmowania decyzji będą rzeczowe argumenty, wyniki badań, rozmowy ze światem profesury, podczas gdy On stanął po stronie tych, po których musiał stanąć – powiedział Sławomir Broniarz.

Na fakt potrzeby reformy uwagę zwrócił Dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 2 w Poznaniu. Nadal uczymy w rysach, rygorze dziewiętnastowiecznym w XXI wieku. Reforma nie może być spowodowana tylko i wyłącznie faktem, że Prezydent czy Premier kończyli ośmioletnią szkołę, więc dla zasady taka organizacja zostanie wprowadzona – przekonywał Szymon Gogolewski. Jego zdaniem należy zmienić mentalność uczniów, nauczycieli i rodziców, ale nie w taki sposób.

Jak przekonywał Przemysław Foligowski, rolą samorządu, niezależnie od jego opinii i oceny, jest wprowadzenie tej reformy w taki sposób, by poziom usług kształcenia pozostał na jak najwyższym poziomie. Pomimo tego, że ta reforma jest nieprzygotowana, będziemy musieli zrobić, i zrobimy, wszystko co w naszej mocy, by jej implementacja odbyła się z jak najmniejszą szkodą dla dzieci, rodziców i nauczycieli – zadeklarował Dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania.

Z kolei była Wielkopolska Kurator Oświaty, Elżbieta Walkowiak twierdzi, że zaproponowano reformę, która nie ma celu. Nie przedstawiono ekspertyz mówiących o tym, że dzięki tej zmianie podniesie się poziom kształcenia w polskich szkołach. Obecna organizacja szkół jest dobra. Wprowadzenie gimnazjów to było jedno z najmądrzejszych posunięć w zakresie edukacji. Dzieciom potrzebna jest zmiana szkoły, klasy, towarzystwa czy nauczycieli. Proszę sobie wyobrazić spędzenie ośmiu lat dziecięcych, a zatem 1/10 swojego życia, w tym samym otoczeniu. Potrzebne jest to przejście ze „szkoły uczenia” do „szkoły dojrzałości”.

Podczas spotkania padło wiele pytań ze strony publiczności do zaproszonych gości. Jednym z wiodących tematów był omawiany przez Prezesa Broniarza pomysł przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum dotyczącego reformy edukacji. W imieniu Nowoczesnej poinformowałam, że w związku z tym, iż mamy swoje struktury w całej Polsce, gdy tylko taki wniosek ZNP o przeprowadzenie referendum się pojawi, zewrzemy nasze szyki i rozpoczniemy akcję zbierania podpisów.